24-letni Szymon Kobusiński został dziś nowym piłkarzem Zagłębia Lubin. W zeszłym sezonie grał na poziomie I ligi w Puszczy Niepołomice. To drugi transfer Miedziowych tego lata.
Kobusiński większość swojej dotychczasowej kariery spędził w Zielonej Górze na poziomie III ligi. Najpierw strzelał gole dla Falubazu, a potem Lechii. W międzyczasie występował w Garbarni Kraków oraz Stali Rzeszów, ale w obu klubach się nie przebił. Co ciekawe w Brązowych grał na prawej obronie.
Po świetnym sezonie 2019/2020 oraz rundzie wiosennej w sezonie 2020/2021, kiedy to dla Lechii Zielona Góra strzelił 26 goli w 30 meczach, ściągnęła go do siebie Puszcza. W Niepołomicach nie był już tak bramkostrzelny, ale w defensywnie grającej drużynie potrafił w zeszłym sezonie zdobyć 10 bramek w 29 występach. W zespole Tomasza Tułacza występował na pozycji napastnika i lewego pomocnika. Mówi się, że Zagłębie zapłaciło za niego 200 tys. zł, bo tyle wynosiła klauzula. Z dolnośląskim klubem związał się 2-letnią umową z opcją przedłużenia o kolejny sezon.
– Jestem dumny z tego, że dołączam do Zagłębia Lubin. Mam nadzieję, że moja przygoda w Klubie będzie owocna i razem osiągniemy sukces. Cieszę się, że dołączę do zespołu już na początku przygotowań, bo to pomoże mi w lepszej aklimatyzacji. Mam nadzieję, że wszystko przebiegnie zgodnie z planem i będę się dobrze czuł w nowej drużynie – mówi Szymon Kobusiński.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.