Napoli wicemistrzem Włoch, Roma na ostatnim stopniu podium
Uwaga całych piłkarskich Włoch skupiła się w sobotę na Turynie, gdzie zdobycie mistrzostwa świętowali piłkarze Juventusu. Stara Dama rozgromiła przed własną publicznością Sampdorię Genua (5:0), ale nie było to jedyne miejsce, gdzie w Italii doświadczyliśmy piłkarskich emocji.
Roma zakończyła sezon na trzecim miejscu w tabeli Serie A
Niezwykle ciekawie zapowiadało się starcie na San Siro, czyli arenie zbliżającego się finału Champions League. Milan podejmował przed własną publicznością Romę, która przed ostatnią rundą spotkań miała szanse na wicemistrzostwo kraju i bezpośrednią promocję do Ligi Mistrzów. Żeby jednak tak się mogło stać, Giallorossich musieli wygrać w Mediolanie i liczyć na potknięcie Napoli.
W podstawowym składzie gości wyszedł rzecz jasna Wojciech Szczęsny, dla którego mogło to być ostatnie spotkanie w barwach Romy. Włodarze klubu ze stolicy prowadzą co prawda rozmowy z Arsenalem w sprawie kolejnego wypożyczenia Polaka, jednak na razie nie wiemy, czy zakończą się one powodzeniem.
Lepiej w mecz weszła Roma, która objęła prowadzenie w 19. minucie. Zaspała obrona Milanu i w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Mohamed Salah. Egipcjanin nie mógł się pomylić i oczywiście posłał piłkę do siatki.
Kiedy w drugiej połowie na 2:0 podwyższył Stephan El Shaarawy, było już pewne, że Romie nic złego się nie stanie i wywiezie ona z San Siro komplet punktów
W końcówce zwycięstwo Romy przypieczętował Emerson, a honor gospodarzy uratował Carlos Bacca i mecz zakończył się wygraną ekipy z Rzymu (3:1).
***
Co działo się na innych boiskach? Napoli nie miało żadnych problemów z rozbiciem przed własną publicznością Frosinone aż (4:0). Ekipa z Neapolu wygrała po golu Marka Hamsika oraz trzech trafieniach Gonzalo Higuaina i zapewniła sobie tytuł wicemistrzowski, a także udział w kolejnej edycji Ligi Mistrzów.
Znacznie gorzej zaprezentowali się piłkarze Interu Mediolan, którzy przegrali w delegacji z Sassuolo (1:3), dopełniający tym samym nieudany sezon. Podopieczni Roberto Manciniego zakończyli co prawda kampanię na czwartej lokacie, jednak dla klubu o tak dużych ambicjach, jest to porażka.