Dwie zupełnie różniące się od siebie połowy oglądali w sobotę kibice zgromadzeni na Dacia Arenie w Udine. Bianconeri ulegli tam SSC Napoli, w barwach którego kilkanaście minut rozegrał Piotr Zieliński.
Piotr Zieliński pojawił się na boisku w 72. minucie
Sytuacja Azzurrich w tabeli stawała się ostatnio coraz gorsza. Napoli traciło punkty między innymi w spotkaniach z Romą, Juventusem i Lazio. Dziś neapolitańczycy mieli idealną szansę na przełamanie, bowiem mierzyli się z kiepsko spisującym się Udinese.
Na Dacia Arenie piłkarze bardzo długo wchodzili w mecz. Właściwie w pierwszych 45 minutach nie działo się nic godnego uwagi. Niemal natychmiast po zmianie stron Napoli otworzyło jednak wynik. Po zagraniu Jose Callejona przełamał się Lorenzo Insigne, który dopiero w sobotę zdobył pierwszego gola w tym sezonie.
Niewiele później niewysoki zawodnik Napoli po raz kolejny cieszył się z trafienia. Katastrofalnie we własnym polu karnym zachował się Silvan Widmer, a Insigne bez problemu wykorzystał jego błąd.
Mogło się wydawać, że przyjezdni nie będą mieć problemu z utrzymaniem prowadzenia. Tymczasem przed upływem godziny gry do ich bramki trafił Stipe Perica.
W następnych fragmentach Napoli starało się oddalać zagrożenie od własnej szesnastki. Na boisku w 72. minucie pojawił się Piotr Zielińki, który zastąpił chwalącego go na łamach mediów Marka Hamsika.
Polak nie miał zbyt wielu okazji do wykazania się, ale warto odnotować, że był bardzo aktywny. Napoli natomiast zdobyło trzy punkty po raz pierwszy od 26 października.