Sporą dawką emocji zostali poczęstowani kibice obserwujący spotkanie SSC Napoli z Ceseną. Po zaciętym meczu gospodarze pokonali outsidera 3:2.
Spotkanie to kończyło 36. serię gier włoskiej ekstraklasy, a zdecydowanym jego faworytem byli gracze z miasta Wezuwiusza. Można się było jednak zastanawiać, czy łatwo uda im się zdobyć trzy punkty. Ostatni czas nie był bowiem dla nich najlepszy – najpierw zremisowali z ostatnią w tabeli Serie A Parmą, a potem odpadli z Ligi Europy po dwumeczu z Dniprem Dniepropietrowsk.
Tymczasem dla Ceseny poniedziałkowe starcie było z gatunku tych o wszystko. Koniki Morskie wciąż walczą o utrzymanie i to właśnie dlatego do starcia z Napoli podeszły ze sporą wiarą. Już po kwadransie prowadziły za sprawą Gregoire’a Defrela. Chwilę potem jednak gospodarze doprowadzili do wyrównania, a następnie obrócili rezultat na swoją korzyść. Przed zmianą stron Defrel pokazał jeszcze raz, że należy się z nim liczyć i strzelił na 2:2.
W drugiej części gry znacznie lepsi byli jednak podopieczni Rafaela Beniteza. Ich przewagę potwierdził Dries Mertens i ustalił wynik na 3:2 dla SSC Napoli.
Azzurri zajmują obecnie czwarte miejsce w tabeli Serie A, a do trzeciego Lazio tracą trzy oczka. Przed nimi starcie z mistrzem Włoch – Juventusem.