Juventus kontra Napoli. Tak będzie wyglądał finał Pucharu Włoch. Z rozgrywkami pożegnał się dziś Inter.
Mertens został najskuteczniejszym strzelcem w historii Napoli. (fot. Reuters)
Żaden z uczestników dzisiejszego widowiska nie mógł się spodziewać, że między pierwszym półfinałowym meczem a rewanżem minie aż sto dwadzieścia dni. Żaden nie mógł przewidzieć, w jakich okolicznościach dojdzie do spotkania numer dwa. Równie ważne, co umiejętności sportowe, miało być w nim przygotowanie mentalne, kluczowe dla odnalezienia się w nowej rzeczywistości.
Antonio Conte i jego piłkarze mieli bardzo dużo czasu na przetrawienie porażki na własnym boisku, a następnie wyciągnięcie wniosków przed wyprawą na teren rywala. Po wyjściu na murawę, na częściową vendettę nie czekali zbyt długo.
Już w 2. minucie gry stan dwumeczu został bowiem wyrównany. Bramkę bezpośrednio z rzutu rożnego zdobył Christian Eriksen.
W wyżej wspomnianej sytuacji bardzo źle zachował się David Ospina. Kolumbijczyk odkupił jednak swoje winy, kiedy chwilę przed przerwą umiejętnie wyprowadził kontratak Napoli. Dokładne podanie golkipera odebrał Insigne, który zagrał następnie do Mertensa. Ten nie miał problemów z pokonaniem Handanovicia. Było to 122. trafienie Belga w barwach klubu z Neapolu. Napastnik stał się tym samym najlepszym strzelcem w historii ekipy spod Wezuwiusza.
W drugiej połowie neapolitańczycy kontrolowali grę i długimi momentami trzymali rywala z dala od własnej bramki. Inter został ograniczony do strzałów z dystansu oraz dośrodkowań. Te nie przyniosły mu upragnionego, zwycięskiego gola.
Remis oznacza, że to Napoli wystąpi w finale. Tam czeka na nie Juventus. Wojciech Szczęsny zmierzy się z Piotrem Zielińskim, który spędził na boisku 84 minuty, oraz Arkadiuszem Milikiem, który pojawił się na murawie w 75. minucie.