Ansu Fati nie przestaje zachwycać. 16-latek zdobył gola i zanotował asystę w meczu z Valencią.
Ansu Fati dał kolejną próbkę swoich możliwości.
Na ławce trenerskiej Los Che zasiadł Albert Celades, ale nie będzie miło wspominał debiutu. Na Camp Nou potwierdziło się, że to nie Marcelino był problemem Valencii.
Fati dał o sobie znać w 2 minucie. Frenkie de Jong podał w pole karne, Antoine Griezmann zmylił rywali, a nabiegający wonderkid wpakował piłkę obok zaskoczonego Jaspera Cillessena. Pięć minut później strzelec zamienił się z asystentem. Fati podawał, de Jong strzelał. Valencia była na łopatkach.
W 16 minucie Fati był o włos od dubletu. Valencia nie poddała się i wróciła do gry. W 27 minucie Kevin Gameiro zdobył gola kontaktowego, choć nie obyło się bez interwencji VAR. Do przerwy było 2:1 dla Blaugrany.
Po przerwie Barca potwierdziła swoją wyższość. W 52 minucie Cillessen sparował piłkę na słupek po strzale Griezmanna, a Gerard Pique pospieszył ze skuteczną dobitką. Kilka chwil później Nelson Semedo trafił w słupek. Losy meczu rozstrzygnął Luis Suarez, który ustrzelił dublet. Gol Maxiego Gomeza niewiele już zmienił.
Barcelona zajmuje 4 miejsce w tabeli z dorobkiem siedmiu punktów. Valencia jest coraz bliżej strefy spadkowej.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.