Reprezentacja Szwajcarii to drużyna, która regularnie występuje na wielkich turniejach. W XXI wieku Nati wzięli udział już w pięciu poważnych imprezach, a Euro 2016 jest szóstą. Kto prowadził Szwajcarów do takich sukcesów?
To na barkach Xherdana Shaqiriego spoczywa awans do 1/8 finału Euro 2016 (foto: G. Wajda)
W 2004 roku Szwajcarzy zakwalifikowali się do mistrzostw Europy rozgrywanych w Portugalii. Liderami tamtej ekipy bez dwóch zdań był duet Hakan Yakin – Alexander Frei.
To oni poprowadzili Natich do sukcesu, jakim było wygranie grupy eliminacyjnej: Frei zdobył pięć goli, a Yakin trzy. A grupa do najłatwiejszych nie należała: Rosja, Irlandia, Albania i Gruzja. Szwajcarzy łącznie zdobyli 15 punktów i o jedno oczko wyprzedzili Rosjan.
Finałowy turniej jednak chcieli jak najszybciej wymazać z pamięci. Szwajcaria zdobyła zaledwie jeden punkt i strzeliła zaledwie jedną bramkę, zajmując ostatnie miejsce w grupie B za: Francją, Anglią i Chorwacją.
Dwa lata później Szwajcarzy zakwalifikowali się na mundial w Niemczech. Promocję na World Cup 2006 uzyskali po wygranych barażach z Turcją.
Na finałowym turnieju zaprezentowali się jednak znacznie lepiej niż dwa lata wcześniej. Oprócz Yakina i Freia ważnymi postaciami byli: obrońca Philippe Senderos (wówczas Arsenal) oraz Johann Vogel (wtedy Milan).
Szwajcarzy wygrali wtedy grupę G, wyprzedzając Francję, Koreę Południową i Togo, a odpadli w 1/8 finału po rzutach karnych z Ukrainą. Oczywiście najlepszym strzelcem ekipy był Frei, który zdobył dwa gole.
Do finałów ME 2008 Szwajcarzy mieli zapewniony awans z racji tego, że byli gospodarzem mistrzostw. Nie pomogło im to jednak w dobrym występie.
Ich dorobek to zaledwie trzy punkty i pożegnanie się z turniejem już po fazie grupowej. Nati ograli tylko Portugalię w meczu o honor, bo i tak już wcześniej stracili szansę na awans.
Tym razem główną gwiazdą Suisse był Yakin. To on zdobył wszystkie trzy gole dla Szwajcarów, ale było to dla niego tylko marne pocieszenie, bo gospodarze Euro 2008 stawiali sobie za cel co najmniej dojście do ćwierćfinału.
Również turniej w 2010 roku Szwajcarzy chcieliby jak najszybciej wymazać z pamięci. Ich reprezentacja zakończyła rozgrywki już na fazie grupowej, chociaż po pierwszym meczu mieli wielkie powody do świętowania. Szwajcaria na inaugurację ograła późniejszego mistrza – Hiszpanię. Promocji do 1/8 finału nie udało się uzyskać przez remis w ostatnim spotkaniu z Hondurasem. Liderem zespołu stawał się wówczas Gokhan Inler – dzisiejszy kapitan Szwajcarii, a pierwsze kroki w narodowych barwach stawiał Xherdan Shaqiri.
Ostatni wielki turniej Szwajcarzy zaliczyli dwa lata temu w Brazylii. Była to pierwsza impreza od kilkunastu lat, na której nie było ani Freia ani Yakina. W składzie Szwajcarów nie brakowało jednak wielkich postach: Inler, Valon Behrami, Tranquillo Barnetta, Stephan Lichtsteiner, Senderos, Gelson Fernandes czy Johan Djourou to nazwiska dobrze znane każdemu kibicowi.
Szwajcarzy zakończyli przygodę z World Cup 2014 na 1/8 finału, skąd odpadli po dogrywce z Argentyną (gola w 118. minucie zdobył Angel di Maria). Wcześniej zajęli drugie miejsce w grupie, gdzie wyprzedzili Ekwador i Honduras, a oglądali tylko plecy Francuzów. Najskuteczniejszym piłkarzem Szwajcarii był Xherdan Shqiri – zdobywca trzech goli.
A jak zatem spiszą się tegoroczni liderzy reprezentacji Szwajcarii? Wydaje się, że poprzeczka nie jest zawieszona zbyt wysoko, bo w XXI wieku największym sukcesem było wyjście z grupy do 1/8 finału. Shaqiri i spółka będą chcieli zatem pokusić się o coś więcej, czyli ćwierćfinał. Pierwszy kroczek już ku temu zrobili, wygrywając z Albanią 1:0. Jak będzie dalej?
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.