– To nie był pierwszy raz, gdy kibice mnie wygwizdali. Każdy może wyrażać swoją opinię, szanuję to, ale mam zamiar pracować, by częściej słyszeć brawa, zamiast gwizdów – powiedział Keylor Navas, po nieudanym meczu z Las Palmas.
Keylor Navas coraz częściej zmusza kolegów do naprawiania jego błędów (fot. Cezary Musiał)
W zremisowanym 3:3 mecz z Las Palmas jednym ze słabszych piłkarzy Realu Madryt był Keylor Navas. Kostarykanin popełnił błąd przy golu Kevina-Prince’a Boatenga, gdy wybiegł przed pole karne, ale nie zdołał ubiec Ghańczyka, który potem wpakował piłkę do pustej bramki. Błędy zdarzało mu się popełniać także we wcześniejszych spotkaniach. W tym sezonie Primera Division tylko czterokrotnie zachował czyste konto. Ani razu nie udało mu się to w Lidze Mistrzów.
– Nie uciekam przed odpowiedzialnością, gdy popełnię błąd. Nie widziałem jednak klubu, w którym to kibice decydowaliby o składzie. Robi to trener, a ja wiem, że muszę się poprawić – wyznał Navas w rozmowie z hiszpańskimi dziennikarzami.
Kastylijskie media donosiły niedawno, że trener Zinedine Zidane już rozważa pozyskanie nowego bramkarza. Wśród kandydatów wymieniani są Thibaut Courtois z Chelsea i David De Gea z Manchesteru United.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.