Los zadecydował, że trzech kolejnych rywali z towarzyskich potyczek reprezentacji Polski – Irlandia, Szkocja i Niemcy – będzie przeciwnikami biało-czerwonych również w grupie D eliminacji Euro 2016.
Rozmawia ADAM GODLEWSKI
Czy to dla selekcjonera Adama Nawałki stanowi problem w przygotowaniach do gier o punkty? Nie ma żadnej komplikacji – mówi „PN” trener drużyny narodowej (na zdjęciu). – Musimy grać swoje, niezależnie od przeciwnika, nie można tylko odkryć wszystkich kart, jeśli idzie o stałe fragmenty. I o tym będziemy pamiętać. W tym momencie pracujemy zresztą głównie nad organizacją gry, kończymy selekcję. Tak aby po meczu z Litwą mieć już kompletnie wybraną grupę piłkarzy, na której oprzemy kadrę na eliminacje.
A ma pan gwarancję, że na początku czerwca stawią się wszyscy zawodnicy, których życzyłby pan sobie widzieć na zgrupowaniu? Podobnie jak w przypadku wcześniejszego spotkania z Niemcami, liczę się z tym, że nie wszyscy najlepsi mogą dojechać. Tyle że z takimi sytuacjami trener musi umieć radzić sobie w każdej drużynie, przecież później kartki i przypadki losowe nie omijają żadnego zespołu. Dla nas w tym momencie każdy mecz jest niezwykle ważny, bo służy zgrywaniu poszczególnych formacji. Nawet najnowsza historia boleśnie nas nauczyła, że nie wystarczy mieć w kadrze indywidualności, aby wygrywać kwalifikacje. Podstawą jest skuteczny system gry. I na jego wypracowaniu musimy teraz się skupić.
(…)
Nie myślał pan o przestawieniu reprezentacji na system 1-3-5-2? Z uwagi na brak klasowego lewego obrońcy i błędy, które przytrafiały się praktycznie wszystkim testowanym duetom stoperów? O zupełnym przestawieniu – nie. Skoro tylko Kamil Glik na co dzień gra w ustawieniu, które pan proponuje, byłoby trudno wymagać automatyzmów od innych zawodników w nowym schemacie. Szczególnie teraz, gdy przed meczem ze Szkocją mamy właściwie tylko jedną zasadniczą jednostkę treningową. W dłuższej perspektywie nie mówię jednak: nie! Bo dobrze byłoby, gdyby reprezentacja miała alternatywny system, który można byłoby stosować zamiennie. Ideałem byłoby, gdybyśmy nauczyli się przechodzić płynnie z gry czwórką w obronie na trzech stoperów nawet w trakcie meczu, jak robią to mistrzowie taktyki – Włosi – ale na to potrzeba czasu. Mam w tym zakresie doświadczenie, jako trener przestawiałem zespoły na grę czwórką defensorów, próbowałem też zmian w odwrotnym kierunku, ale to tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że na nowy schemat trzeba poświęcić wiele zajęć. Co jednak nie wyklucza, iż przed spotkaniem z Litwą, kiedy będzie 4-5 dni treningowych, właśnie nad tym popracujemy.
(…)
Cały wywiad z selekcjonerem Adamem Nawałką w najnowszym wydaniu tygodnika „Piłka Nożna”. Już w kioskach!
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.