Zdaniem trenera Adama Nawałki piłkarze Górnika „dojechali” na mecz do Poznania dopiero po pół godzinie gry. Niestety wynik był już wtedy niekorzystny i mimo niezłej gry nie udało się odmienić losów spotkania .
– Gratulacje dla gospodarzy za zwycięstwo. Do Poznania przyjechaliśmy dopiero w 30. minucie, bo zostaliśmy w Krakowie, na meczu z Wisłą. Okazało się bardzo szybko, że sposób w jaki graliśmy przez pierwsze dwadzieścia minut, nie daje szans na nic. Wiedzieliśmy, że Lech walczy o życie, jednak nie potrafiliśmy się na tyle skoncentrować, by przystąpić do meczu z taką samą determinacją, jak w Krakowie. Pochwały należą się zawodnikom za grę od 20. minuty, ale wtedy było już za późno Górnika – powiedział ostatnim gwizdku sędziego, trener Górnika – Adam Nawałka.
– W drugiej połowie przejęliśmy inicjatywę, było kilka sytuacji, ale Lech to bardzo dobra drużyna. Nasze doświadczenie jest jeszcze za małe, by wygrywać w takim meczu, jak dziś. Mam nadzieję, że te doświadczenia będziemy dalej zbierali oraz że dzięki nim będziemy grali coraz lepiej. Zebraliśmy bardzo ciekawy materiał, ale szkoda, że tak to się potoczyło. Druga bramka była stracona w dziwnych warunkach, bo to my prowadziliśmy grę w tym okresie spotkania. Teraz liczy się już tylko najbliższy mecz, który rozegramy we wtorek na własnym stadionie z Legią – dodał szkoleniowiec zabrzańskiego klubu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.