Już w piątkowy wieczór Górnik Zabrze zagra z Piastem Gliwice w pierwszym meczu nowego sezonu. Adam Nawałka, trener 14-krotnych mistrzów Polski doskonale zdaje sobie sprawę ze stawki tego spotkania.
– Najbliższy mecz będzie swego rodzaju papierkiem lakmusowym, który pokaże na co nas stać. Chociaż z drugiej strony zdajemy sobie sprawę z tego, że nie wszystko rozstrzygnie się już po pierwszym meczu – powiedział Nawałka.
– Szanujemy przeciwnika, ale wierzymy w zwycięstwo i z entuzjazmem czekamy na pierwszy gwizdek. Pamiętamy, że runda kończy się w grudniu, więc sił i wspomnianego entuzjazmu musi nam wystarczyć na całą rundę – dodał opiekun Górnika.
– Niewątpliwie czeka nas trudny sezon. Kadrę zasiliło wielu nowych zawodników, a trzeba pamiętać, że wkomponowanie ich w naszą strategię i taktykę zabierze trochę czasu. Wierzę, że nowi zawodnicy będą grali na wysokim poziomie i godnie zastąpią tych, którzy z zespołu odeszli. Poprzeczka została zawieszona wysoko i na pewno nie mają łatwego zadania – zakończył Nawałka.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.