Coraz bardziej spekuluje się w kontekście nowego szkoleniowca Górnika Zabrze. W gronie faworytów do objęcia zespołu pojawiał się Adam Nawałka, jednak według naszych informacji, aktualnie nie ma tematu zakontraktowania byłego selekcjonera reprezentacji Polski.
Adam Nawałka nie powróci do pracy w Zabrzu. (fot. 400mm.pl)
Coraz więcej mówi się w temacie potencjalnego zwolnienia Marcina Brosza z posady trenera Górnika Zabrze. Śląska drużyna od pewnego czasu stoi w miejscu i istnieje coraz więcej wątpliwości, czy projekt Brosza ma jeszcze sens i pozwoli wykrzesać z drużyny maksymalną ilość potencjału.
Rozpoczęto spekulacje, kto mógłby objąć zespół Górnika od nachodzącego sezonu. Na karuzeli pojawiło się kilka nazwisk, jednak uwagę najbardziej przykuwał Adam Nawałka – kilka lat temu był odpowiedzialny za wyniki Zabrzan i stamtąd trafił do reprezentacji Polski, którą z powodzeniem prowadził przez pięć lat.
Według naszych informacji, aktualnie nie ma tematu zatrudnienia byłego selekcjonera reprezentacji Polski w Zabrzu. Zakontraktowanie Nawałki wiązałoby się z dużymi zobowiązaniami finansowymi, przez co Górnik miałby problemy z pokryciem kosztowego kontraktu ex-selekcjonera.
Nawałka obejmując zespół oczekiwałby również dużej swobody działania oraz ingerencji i w pozostałe struktury klubowej, aktualnie przy Roosevelta nie mogą zagwarantować szkoleniowcowi tak dużej władzy w klubie.
Dopiero po zakończeniu sezonu można oczekiwać konkretnych informacji z obozu Górnika Zabrze. Bardzo prawdopodobne, że jeśli wyniki w ostatnich kolejkach nie będą satysfakcjonujące, Marcin Brosz może zostać zwolniony. Kluczowy może być piątkowy mecz ze Śląskiem Wrocław.
Trochę podzwoniłem i z tego co udało mi się dowiedzieć, na dziś nie ma tematu Nawałki przy Roosevelta. Niektórzy oczywiście by chcieli, ale to kosztowna opcja, a nie mamy w tym roku wyborów samorządowych. Dwa, nie ma za bardzo woli oddania trenerowi tak dużej władzy w klubie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.