Nawałka wyciąga drugi garnitur, czyli czas na grecki test
W ostatnią sobotę reprezentanci Adama Nawałki zrobili to, co do nich należało i drugi raz w tych eliminacjach pokonali Gruzinów 4:0. Bohaterem meczu był Robert Lewandowski, który w klasyfikacji najlepszych polskich strzelców wyprzedził już prezesa PZPN Zbigniewa Bońka. We wtorek na PGE Arenie głównymi aktorami będą jednak zupełnie inni zawodnicy. A konkretniej ta dwójka: Artur Boruc oraz Kamil Glik.
Adam Nawałka chce przetestować nowe rozwiązania (foto: Ł. Skwiot)
Sytuacja Polaków w eliminacyjnej grupie D w dalszym ciągu jest bardzo dobra. Po sześciu kolejkach biało-czerwoni mają na koncie 14 oczek – o jedno więcej od mistrzów świata Niemców i o trzy więcej od Szkotów. Chociaż tak różowo wcale być nie musiało. W ostatniej serii gier podopieczni Joachima Loewa mierzyli się z Gibraltarem i wiadomo było, że zapiszą sobie na koncie łatwo zdobyte trzy punkty. Tymczasem kadrowicze Nawałki długo męczyli się z Gruzinami. I kto wie, co by było, gdyby po godzinie gry Arkadiusz Milik nie popisał się genialnym uderzeniem zza pola karnego i nie przywrócił drużynie wiary w zwycięstwo. Na murawie Stadionu Narodowego goście bowiem bardzo długo nie odstawali od biało-czerwonych. Na koniec meczu obudził się jednak Lewandowski i w cztery minuty skompletował klasycznego hat-tricka.
Kapitan reprezentacji Polski stał się tym samym najskuteczniejszym strzelcem eliminacji do Euro 2016 (z siedmioma trafieniami na koncie). Wcale nie gorzej wyglądają statystyki Milika, który przewodzi klasyfikacji asystentów (cztery kluczowe podania), a także strzela, jak należy (cztery gole). We wtorkowy wieczór pierwszy z nich mecz z Grecją będzie mógł sobie spokojnie oglądać w telewizji, natomiast drugi zagra na szpicy. Oprócz Lewego, zwolnieni ze zgrupowania reprezentacji zostali: Michał Kucharczyk, Łukasz Piszczek, Łukasz Broź, Grzegorz Krychowiak, Tomasz Jodłowiec, Łukasz Fabiański i Dawid Kownacki.
Starcie z Grekami oczywiście będzie dla Nawałki okazją do przetestowania kilku nowych piłkarzy oraz rozwiązań. W obronie zobaczymy jak w duecie z Glikiem radzi sobie bezbłędny w spotkaniu z Gruzją Michał Pazdan. W drugiej linii znajdzie się miejsce m.in. dla Karola Linetty’ego i Piotra Zielińskiego. Szansę od pierwszej minuty dostanie również wręcz wywoływany przez kibiców z Narodowego Jakub Błaszczykowski.
– Poniedziałkowym treningiem i wtorkowym meczem z Grecją rozpoczynamy
przygotowania do jesiennych gier eliminacyjnych. Traktujemy ten
sprawdzian bardzo poważnie, m.in. ze względów szkoleniowych. Wielu
piłkarzy dostanie szansę, jest walka o miejsce w składzie, co
bardzo mnie cieszy. Chcemy dalej zgrywać drużynę, sprawdzić różne
warianty – zapowiada Nawałka.
Bohaterami niewątpliwie będą Artur Boruc oraz Kamil Glik. Obaj – jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego – będą pełnić funkcję kapitana zespołu po 45 minut. Golkiper AFC Bournemouth przejmie opaskę z uwagi na swój jubileuszowy, 60. mecz z orzełkiem na piersi. Glik natomiast zastępować będzie nieobecnego Lewandowskiego.
– We Włoszech ta funkcja jest bardzo prestiżowa. Wiele poświęceń i wyrzeczeń mnie kosztowało, żeby najpierw pojawić się w reprezentacji Polski, a później wyrobić sobie odpowiednią markę. Bardzo się cieszę – mówi Glik, która z Gruzją nie mógł zagrać z uwagi na nadmiar żółtych kartek.
Wtorkowy mecz na PGE Arenie będzie doskonałą okazją do scementowania drużyny pewnie zmierzającej w kierunku francuskich boisk. Bilans spotkań z Grecją jest dla Polaków bardzo korzystny. W dotychczasowych 16 meczach biało-czerwoni górą byli 10 razy, a remisów było tyle samo, co porażek – po trzy.
Polscy kibice z pewnością doskonale pamiętają ostatnie spotkanie obu ekip, które odbyło się przed trzema laty. Mecz Polska – Grecja zainaugurował długo wyczekiwane mistrzostwa Europy w Polsce i na Ukrainie. Na Stadionie Narodowym w Warszawie reprezentacja prowadzona przez Franciszka Smudę zremisowała z Helladą 1:1.
Jak będzie tym razem? Wynik niewątpliwie jest sprawą drugorzędną. Chociaż wygląda na to, że Grecy nie są przesadnymi optymistami.
– Bardzo nisko upadła ta drużyna. Nie znam dobrze podłoża tej sytuacji, ponieważ od czterech miesięcy jestem w Grecji jako selekcjoner. Próbujemy z zawodnikami i działaczami odbić się od dna. Ostatnie wyniki są wręcz „historyczne”, trzeba to przejść i patrzeć w przyszłość – mówi opiekun ekipy z Hellady, Sergio Markarian.
Dla Nawałki istotne będzie, by przekonać się, jak radzą sobie rzadziej pojawiający się na boisku piłkarze. Selekcjoner zresztą nie ukrywał, że w Gdańsku na plac gry wyjdzie drugi garnitur. Skład reprezentacji Polski kibice poznali już w poniedziałkowe późne popołudnie. Teraz pozostaje mieć nadzieję, że Orły Nawałki dadzą im wiele radości, prezentując ciekawy futbol i być może – rozbudzając apetyty.
Warto się również odnieść do kwestii, o której przed spotkaniem mówiło się najwięcej. Chodzi bowiem o ranking i przyszłe rozstawienie w koszykach przed eliminacjami mistrzostw świata. Gdyby Polska nie musiała grać z Grekami, to byłaby pewna obecności w lepszym koszyku nr 2. Niestety, konieczność gry we wtorek oznacza, że liczba punktów zdobytych przez biało-czerwonych dzieli się przez większą liczbę spotkań, a to spycha nas do koszyka nr 3. Co to oznacza? Tyle, że w eliminacjach kolejnego mundialu będziemy mogli trafić na trudniejszych rywali.
tboc, PiłkaNożna.pl
Wtorek, 16 czerwca (Gdańsk) POLSKA – GRECJA (20:45)
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.