– Wygrywa ten, kto strzela bramki, a dzisiaj to Lech był skuteczniejszy – właśnie tak Adam Nawałka, trener Górnika Zabrze skomentował porażkę swojej drużyny w środowym meczu z Lechem Poznań.
Górnik rozegrała w Poznaniu dobre zawody i z całą pewnością nie sprzedał tanio skóry. Zabrzanie mieli swoje szanse, ale w decydujących momentach brakowało im zimnej krwi i odrobiny szczęścia. – Moi zawodnicy włożyli w ten mecz bardzo dużo wysiłku i przez wiele fragmentów meczu byliśmy stroną przeważająca. To irytowało kibiców Lecha i można było usłyszeć gwizdy. To jednak dla nas żadna satysfakcja – wyznał Nawałka.
– Przyjechaliśmy do Poznania po punkty, a wracamy do Zabrza bez nich. Wygrywa ten, kto strzela bramki, a dzisiaj to Lech był skuteczniejszy. Losy meczu na stronę gospodarzy przechylił Rafał Murawski. Walczyliśmy do końca. Mieliśmy okazję do wyrównania, jednak nie potrafiliśmy ich wykorzystać – dodał szkoleniowiec Górnika.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.