Zła wiadomość dla sympatyków kieleckiej Korony. Stan zdrowia Aleksandar Vukovicia nie uległ poprawie, co oznacza, że Leszek Ojrzyński będzie sobie musiał radzić bez swojego lidera przez najbliższy miesiąc, a może i dłużej.
„Vuko” nie znalazł się w kadrze swojego zespołu na spotkanie z Ruchem Chorzów, a z najświeższych doniesień wynika, że może on wrócić do gry dopiero pod koniec października. – Wykurować biodro musi także Aleksandar Vuković który kilka albo kilkanaście meczów grał z zaciśniętymi zębami i w końcu musiał przyjść kres tego wysiłku – zdradził Ojrzyński.
– To są problemy zwyrodnieniowe. „Vuko” w trakcie tych wszystkich sezonów pogłębiał sobie ten uraz, przez to, że ambitnie podchodził do sprawy i chciał zawsze pomóc swojej drużynie. Grał na środkach przeciwbólowych i to się teraz odezwało, bo to nie był ten Vuković, którego byśmy chcieli widzieć – kontynuował.
– Podjęliśmy taką decyzję, że lepiej dla nas, żeby się wykurował i był w stu procentach zdrowy. Zobaczymy czy to będzie miesiąc, czy 40 dni – zakończył opiekun Korony.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.