Pavel Nedved zdaje sobie sprawę ze słabnącej pozycji włoskiego futbolu. Czech wzywa inne kluby, by podążały śladami Juventusu, który notabene też nie radzi sobie w europejskich pucharach tak, jakby od niego oczekiwano.
Były pomocnik mówi w wywiadzie dla czeskiej telewizji, że drużyny z Półwyspu Apenińskiego muszą się „obudzić”. – Różnica między Bayernem a włoskimi drużynami jest duża – twierdzi. – Dwa sezonu temu widzieliśmy co zrobili z Juventusem, ale nie było takiego dramatu jak teraz – dodaje, nawiązując do pogromu Bawarczyków nad Romą (9:1 w dwumeczu).
Nedved wypowiada kilka gorzkich słów na temat kondycji calcio. – Włoski futbol nie jest już tak dobry jak w przeszłości, wszyscy to widzą. Jednak myślę, że może wrócić na szczyt – stwierdza. Czech sądzi, że drużyny Serie A powinny podążać śladem Juventusu, który wybudował własny stadion i zaczął na nim zarabiać. – Juventus Stadium i klubowe muzeum to jedne z najpiękniejszych rzeczy jakie kiedykolwiek widziałem w swojej karierze – kończy 42-latek.
W obecnym sezonie Juventus zdecydowanie prowadzi w Serie A, jednak w Lidze Mistrzów w czterech meczach zdobył zalewie sześć punktów i zajmuje trzecią lokatę.