Stadion Narodowy w Warszawie nie otrzymał pozytywnej opinii od przedstawicieli policji, straży miejskiej i sanepidu. Brak takiej opinii oznacza, że Urząd Miasta Warszawy nie może wydać pozwolenia na organizację na obiekcie spotkania o Superpuchar Polski.
Mecz ma odbyć się 11 lutego, a o trofeum mają walczyć piłkarze Legii Warszawa i Wisły Kraków. Nie wiadomo jednak czy zagrają oni na Stadionie Narodowym, czy na jakimś innym obiekcie. Ekstraklasa SA, która jest organizatorem zawodów, nie planuje przeniesienia spotkania w inne miejsce.
– Decyzję w sprawie organizacji meczu możemy praktycznie wydać w każdej chwili. Mamy na razie trzy negatywne opinie: z policji, straży pożarnej i Sanepidu. Jedyną pozytywną wydało pogotowie ratunkowe, a to za mało. Może to się zmienić, jeśli organizator uzupełni dokumentację – powiedział naczelnik wydziału imprez masowych i zgromadzeń publicznych w Biurze Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego m.st. Warszawy Mirosław Szymanek.
Adrian Skubis, rzecznik prasowy Ekstralasy SA twierdzi zaś, że ma zapewnienia operatora stadionu, że wszelkie prace na obiekcie zostaną ukończone na czas. – W miarę przekazywania nam opinii poszczególnych instytucji spodziewamy się, że niezbędne będą pewne uzupełnienia, które wynikają przede wszystkim z postępu prac na Stadionie Narodowym. Chodzi np. o murawę, która ma być położona w przyszłym tygodniu. Mamy jednak zapewnienia od operatora stadionu, że wszelkie prace zostaną wykonane na czas.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.