O tym, że źle się ostatnio dzieje w Górniku Zabrze nie trzeba chyba nikogo przekonywać. 14-krotni mistrzowie Polski przegrywają mecz za meczem, a widoków na lepsze jutro nie widać. Mimo tego trener Adam Nawałka może być pewny swojej posady. Dlaczego?
Bardzo słaba postawa piłkarzy Górnika spowodowała, że władze klubu bardzo poważnie rozważały zwolnienie Nawałki. Mówi się nawet o tym, że prezes Tomasz Młynarczyk miał już na swoim biurku przygotowaną dymisją doświadczonego szkoleniowca. Do jego zwolnienia ostatecznie nie doszło. Jak informuje za „Super Express” za Nawałką wstawiła się Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza, która nie zgodziła się na jego odejście.
Jej decyzję popiera były szkoleniowiec Górnika, Marcin Bochynek. Jego zdaniem winnych słabej gry należy szukać wśród piłkarzy. – Dlaczego mamy zawsze trenerów zmieniać? – zapytał doświadczony trener. – A może byśmy tak pół zespołu wysłali do pracy w kopalni „Makoszowy”? Dwie trzecie z tych co grają nie ma umiejętności na Ekstraklasę! Siła ognia jest zerowa – dodał stanowczo.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.