W ostatnich tygodniach za naszą zachodnią granicą trwała bardzo gorąca dyskusja na temat tego, kto powinien być numerem 1 w bramce reprezentacji Niemiec. Manuel Neuer czy Marc-Andre ter Stegen?
Neuer nadal „jedynką”, ale ter Stegen też dostanie swoją szansę (fot. Łukasz Skwiot)
Neuer był przez lata pewniakiem do gry w niemieckiej kadrze, jednak w ostatnich sezonach – mocno poszatkowanych urazami – jego forma nie była już tak spektakularna. W tym samym czasie ter Stegen wskoczył do ścisłej światowej czołówki i dziś, obok Jana Oblaka z Atletico Madryt i Alissona z Liverpoolu jest uznawany za najlepszego fachowca na swojej pozycji.
Joachim Loew dał jednak jasno do zrozumienia, że w kontekście EURO 2020 jego „jedynką” będzie Manuel Neuer, jednak ter Stegen dostanie swoją szansę. Golkiper Barcelony wystąpi podczas październikowego meczu towarzyskiego z Argentyną.
– Przeciwko Argentynie w Dortmundzie zagra Marc, natomiast Manuel będzie bronił w spotkaniu z Estonią w Tallinie – zdradził selekcjoner w trakcie konferencji prasowej.
– Jeśli zaś chodzi o wcześniejsze ustalenia, to tu nic się nie zmienia. Naszym kapitanem i numerem jeden na mistrzostwa Europy, o ile oczywiście nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, jest Manuel Neuer – dodał Loew.
33-letni Neuer rozegrał już w zespole narodowym 90 meczów (debiut w 2009 roku), natomiast o sześć lat młodszy ter Stegen wystąpił w 22 spotkaniach dla Niemców (debiut w 2012 roku).
Zur Torhüter-Situation stellt Joachim Löw klar: „Wir alle können froh darüber sein, dass wir mit @Manuel_Neuer & @mterstegen1 zwei Weltklasse-Torhüter haben. Auf dieser Position mache ich mir überhaupt keine Sorgen, zumal wir auch wissen, was Kevin Trapp und @Bernd_Leno können.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.