Andy Carroll to jeden z największych niewypałów transferowych ostatniego roku. Kupiony przez Liverpool za 35 milionów funtów napastnik gra znacznie poniżej oczekiwań, jednak być może jeszcze w styczniu w jego karierze nastąpi kolejny niespodziewany zwrot.
Jak donosi angielska bulwarówka „The Sun”, chęć wykupienia Carrolla z Anfield wyraził Alan Pardew, menedżer byłego zespołu zawodnika, czyli Newcastle United. Włodarze popularnych „Srok” są gotowi do wyłożenia za rosłego snajpera 10 milionów funtów, czyli kwoty o 25 milionów mniejszej od tej, którą w styczniu ubiegłego roku otrzymali za niego od „The Reds”.
Carroll od momentu dołączenia do Liverpoolu zagrał w 31 spotkaniach i strzelił w nich zaledwie 6 goli! Dla porównania, w 90 meczach w barwach Newcastle, zdobył on aż 33 bramki. Różnica jest więc widoczna gołym okiem.
Agent Anglika jak na razie stwierdził lakonicznie, że jego klient czuje się bardzo dobrze w Liverpoolu i nie zamierza się nigdzie przenosić. Jeśli jednak takie transfer miałby dojść do skutku, to bardzo wątpliwe, że „The Reds” zgodziliby się na tak niską ofertą, a i sam piłkarz musiałby przystać na bardzo poważną obniżkę swojego uposażenia. Jego aktualna pensja w Liverpoolu wynosi 90 tysięcy funtów tygodniowo.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.