Po zakończeniu sobotniego finału Ligi Mistrzów piłkarze FC Barcelona długo świętowali. Jednym z najbardziej zadowolonych graczy był Neymar. Kibice na jego twarzy kibice dostrzegli łzy.
Neymar zdobył bramkę w ostatniej akcji finału LM (foto: G. Wajda)
W doliczonym czasie gry Brazylijczyk pogrążył Juventus, ustalając wynik starcia na 3:1 dla Dumy Katalonii. Potem jednak – jak pokazały kamery – płakał. Dlaczego?
– Zacząłem płakać, ponieważ uświadomiłem sobie, że wszystko, co przeszedłem, wszystko, o czym marzyłem, mój syn – to zasługi mojej rodziny – wyjaśnił. – Doświadczyłem wielu wspaniałych chwil, ale ta z pewnością jest najlepszą w mojej karierze – dodał w pomeczowej rozmowie z dziennikarzami.
Teraz przed Neymarem kolejne wyzwanie, jakim jest start z reprezentacją Brazylii w Copa America. Piłkarze z kraju kawy będą w grupie C rywalizować z Kolumbią, Peru i Wenezuelą. Pierwszy mecz podopieczni Dungi rozegrają w następną niedzielę z Peruwiańczykami.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.