Pierwszoligowe derby Górnego Śląska dla GKS-u Tychy. Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza pokonali na własnym boisku GKS Katowice (1:0) i przeskoczyła lokalnego rywala tabeli Nice 1. Ligi.
Piotr Ćwielong zapewnił swojej drużynie zwycięstwo (fot. Michał Chwieduk / 400mm.pl)
Kibice w Tychach od wielu tygodni ostrzyli sobie zęby na sobotnie starcie i liczyli na to, że ich pupilom uda się odnieść tak upragnione zwycięstwo właśnie w starciu ze znienawidzonym przeciwnikiem. Mecz ten miał również szczególne znaczenie dla trenera Tarasiewicza, który w przypadku wygranej mógłby się na dobre wkupić w łaski fanów przy ul. Edukacji.
Na otwarcie wyniku musieliśmy czekać do 23. minuty, kiedy to w polu karnym gości faulowany był Kamil Zapolnik. Sędzia nie miał wątpliwości i wskazał na „wapno”, a pewnym egzekutorem „jedenastki” był Piotr Ćwielong.
Jak się później okazało, bramka strzelona przez doświadczonego skrzydłowego była tą, która rozstrzygnęła o losach spotkaniach. Gospodarze kończyli co prawda zawody w osłabieniu, ponieważ w 83. minucie swoją drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Maciej Mańka.
Katowiczanie mimo rozgrywanej w przewadze końcówki nie zdołali doprowadzić do wyrównania i wyjechali z Tychów bez choćby punktu w dorobku.
Drużyna Tarasiewicza dzięki tej wygranej przesunęła się na jedenaste miejsce w ligowej tabeli, mając na swoim koncie 19 „oczek”. Jeśli zaś chodzi o GKS Katowice, to ten plasuje się na dwunastej lokacie.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.