Kibice, którzy zdecydowali się wybrać na stadion i na żywo obejrzeć starcie Pogoni Siedlce z Miedzią Legnica na pewno nie mogli uskarżać się na jego poziom i atrakcyjność, nieco gorzej z wynikiem. Gospodarze przegrali bowiem (2:3) i nadal balansują nad strefą spadkową. Jeśli zaś chodzi o Miedź, to ta awansowała na fotel lidera Nice 1. Ligi.
Lepiej w spotkanie weszli piłkarze Pogoni, którzy już w 13. minucie objęli prowadzenie za sprawą Adriana Paluchowskiego. Miedź nie złożyła jednak broni i w 32. minucie udało się jej doprowadzić do wyrównania, a na listę strzelców wpisał się Jakub Vojtus.
Worek z bramkami rozerwał się w Siedlcach na dobre i kiedy w 36. minucie sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy, a jego pewnym egzekutorem okazał się Grzegorz Tomasiewicz, miejscowi fani ponownie mogli mieć nadzieję, że to właśnie ich ekipie uda się zainkasować trzy punkty.
Podopieczni Dominika Nowaka nie zamierzali jednak składać broni i na drugą połowę wyszli bardzo mocno zmotywowani. Efekt? Tuż po zmianie stron Mateusz Żytko sfaulował we własnym polu karnym Vojtusa i sędzia musiał po raz drugi w trakcie meczu wskazać na „wapno”. Karnego na gola zamienił sam poszkodowany i wszystko zaczęło się od początku.
Ostatnie słowo podczas spotkania w Siedlcach należało do gości z Legnicy, a konkretnie do Marquitosa, który strzałem w okienko pokonał Rafała Misztala i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo.
Dzięki wyjazdowej wygranej Miedź zdołała wyprzedzić w tabeli Chojniczankę Chojnice i awansowała na pierwsze miejsce w Nice 1. Lidze.
MAMY TO!!! Po dobrym, ciekawym meczu Miedź wygrywa z @MKPPogonSiedlce 3:2!
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.