Do sporej niespodzianki doszło w sobotni wieczór na boisku lidera Nice 1. Ligi. Chojniczanka Chojnice przegrał przed własną publicznością z Pogonią Siedlce (0:2).
Chojniczanka doznała niespodziewanej porażki
Podopieczni Krzysztofa Brede byli uważani za zdecydowanych faworytów meczu z Pogonią, jednak już na samym początku przyjęli cios, który mocno nimi zachwiał. W ósmej minucie na listę strzelców wpisał się bowiem Adrian Paluchowski, który celnym uderzeniem wykończył dośrodkowanie z prawej strony boiska.
Goście z Siedlec jeszcze przed przerwą mogli podwyższyć na 2:0. W 34. minucie Oskar Paprzycki zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym i sędzia musiał wskazać na „wapno”. Do futbolówki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Mateusz Żytko, ale jego strzał zdołał obronić doświadczony Radosław Janukiewicz.
Chojniczanka nie była jednak w stanie wykorzystać dobrej postawy swojego bramkarza i w drugiej straciła następnego gola. W 62. minucie kolejny raz na listę strzelców wpisał się Paluchowski i było już jasne, że Pogoni nic złego w tym spotkaniu stać się już nie może.
Więcej bramek w Chojnicach już nie zobaczyliśmy i po końcowym gwizdku ze zwycięstwa mogli się cieszyć goście. Chojniczanka nie wykorzystała z kolei szansy, by umocnić się na prowadzeniu w tabeli Nice 1. Ligi.
***
W równolegle rozegranym spotkaniu Wigry Suwałki zremisowały z Drutex-Bytovią Bytów (2:2). Gospodarze zdołali strzelić gola na wagę jednego punktu w doliczonym czasie gry. Rzut karny po faulu na Macieju Radaszkiewiczu wykorzystał Laurentiu Iorga.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.