Podziałem punktów zakończył się drugi niedzielny mecz rozgrywek Nice 1. Ligi. GKS Tychy zremisował na własnym boisku z Zagłębiem Sosnowie (1:1).
GKS Tychy nie wykorzystał atutu własnego boiska (fot. Michał Chwieduk / 400mm.pl)
W Tychach liczyli na to, że wygrana w debrach z GKS-em Katowice będzie zarazem nowym otwarciem dla drużyny z obecnym sezonie. Wraz z przyjściem do klubu trenera Ryszarda Tarasiewicza wiązano spore oczekiwania, których na razie nie udało się spełnił. Kolejną szansą na przełom miał być mecz z Zagłębiem.
Lepiej w spotkanie weszli jednak goście z Sosnowca, którzy objęli prowadzenie w 30. minucie. To właśnie wtedy to źle wybitej piłki przed polem karnym dopadł Szymon Lewicki, który przymierzył tuż przy słupku i nie dał Rafałowi Dobrolińskiemu szans na skuteczną interwencję. Było to już dziewiąte trafienie zawodnika Zagłębia w obecnym sezonie.
Gospodarze zdołali odpowiedzieć jeszcze przed przerwą, kiedy to kapitalnym uderzeniem z przewrotki popisał się Kamil Zapolnik. Jego trafienie może śmiało kandydować do miana gola kolejki.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.