GKS Tychy kontynuuję dobrą passę. Drużyna z Górnego Śląska pokonała w delegacji Olimpię Grudziądz (1:0) i aktualnie zajmuje bezpieczne miejsce w środku tabeli Nice 1. Ligi.
Ryszarda Tarasiewicz ma ostatnio sporo powodów do zadowolenia (fot. Łukasz Skwiot)
Tyszanie przyjechali do Grudziądza będąc niepokonanymi w pięciu poprzednich kolejkach. Forma podopiecznych Ryszarda Tarasiewicza jest coraz wyższa i to właśnie ich uważano za faworyta do zagarnięcia pełnej puli.
Przedmeczowe zapowiedzi potwierdziły się na boisku, ponieważ to GKS był zespołem lepszym i nadającym ton wydarzeniom na placu boju. Goście stworzyli sobie kilka bardzo dobrych okazji, jednak brakowało im skuteczności. Nie pomógł nawet rzut karny, którego zmarnował Jakub Vojtus.
Przełamanie ostatecznie przyszło. Na kwadrans przed końcem zawodów rezerwowy Paweł Kaczmarczyk dograł w polu karnym do Macieja Mańki, a obrońca GKS-u sfinalizował akcję celnym uderzeniem z bliskiej odległości.
Tyszanie dowieźli skromną zaliczkę do końca spotkanie i dopisali na swoje konto ważne trzy punkty. Dzięki tej wygranej GKS może być już praktycznie pewny pozostanie w Nice 1. Lidze, jednak to wcale nie wszystko. Przy odrobinie szczęścia (korzystne wyniki pozostałych drużyn), a także dobra forma własna, piłkarze Tarasiewicza mogą się jeszcze włączyć do wyścigu o awans do ekstraklasy.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.