Moshe Ohayon miał być dla Legii kimś takim jak Maor Melikson dla Wisły Kraków. Izraelski pomocnik oblał jednak testy i w Legii nie zagra
Melikson jest gwiazdą Ekstraklasy. Zdawało się, że jego rodak, biorąc pod uwagę to czego dokonywał w lidze izraelskiej też ma na to spore szanse. Właściwie nie przyjechał na testy. Miał zagrać w sparingu z Żalgirisem Wilno i podpisać kontrakt. – Jest nieprzygotowany. Na Gaziantepspor i tak by się jeszcze nie nadawał. Musielibyśmy z nim popracować przez kilka tygodni – powiedział trener Maciej Skorża. Ohayon z Żalgirisem zagrał tylko 20 minut. Na więcej ofensywny pomocnik nie miał siły. W poniedziałek legioniści mieli zamknięty trening. Ohayona już na nim nie było.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.