Julian Nagelsmann także w przyszłym sezonie będzie piastował stanowisko szkoleniowca Bayernu Monachium. Jak donoszą niemieckie media, w klubie wciąż mają do niego zaufanie mimo mocno przeciętnej kampanii.
Trener zostaje w Monachium (fot. Reuters)
Nagelsmann objął stery Bawarczyków w lecie, zastępując Hansiego Flicka. W takim klubie żaden trener nie może liczyć na taryfę ulgową czy okres przejściowy i podobnie było w tym przypadku. Bayern miał walczyć na wszystkich frontach, ale jak się okazało, sezon zakończył tylko z jednym trofeum na koncie.
Ekipa z Allianz Areny obroniła mistrzostwo Bundesligi, jednak w Pucharze Niemiec i Lidze Mistrzów nie powiodło się jej zbyt dobrze. Szczególnie bolesna była porażka na arenie międzynarodowej, gdzie w ćwierćfinale rozgrywek Bayern został wyeliminowany przez Villarreal.
Jakby tego było mało, na dystansie całych rozgrywek Bayern doznał kilku zawstydzających porażek, tak jak wtedy gdy został rozgromiony przez Borussię M’Gladbach (0:5) czy kiedy stracił cztery gole podczas starcia z Bochum (2:4).
W Monachium byli rozczarowani takim stanem rzeczy, jednak włodarze klubu zachowali spokój i uznali, że Nagelsmann jest nadal właściwą osobą na właściwym miejscu.
„Sport1.de” podaje, że trener nadal cieszy się sporym zaufaniem i także w kolejnym sezonie będzie prowadził Bayern Monachium. Jego kolejną misją będzie z kolei letnie przebudowanie składu, tak by drużyna mogła w kolejnych rozgrywkach realnie włączyć się do walki nie tylko o mistrzostwo kraju, ale również była w stanie ponownie wygrać zmagania w Champions League.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.