Nie tylko przyszłość Arkadiusza Milika w Neapolu stanęła pod znakiem zapytania. Lokalne media uważają, że z klubem mogą się także pożegnać Fabian Ruiz i Kalidou Koulibaly, jednak w ich przypadku każdy chętnych będzie musiał się liczyć z bardzo poważnym wydatkiem.
W Neapolu wycenili usługi Fabiana Ruiza na 100 milionów euro (fot. Łukasz Skwiot)
Obaj wymienieni wyżej zawodnicy są od dłuższego czasu łączeniu z klubami z Anglii, Francji i Hiszpanii. Ruiza przymierzano w ostatnich tygodniach m.in. do Realu Madryt i Paris Saint-Germain, natomiast Koulibaly od kilku lat jest przedmiotem sporego zainteresowania ze strony Manchesteru United.
Ich ewentualne transfery zależą jednak od Aurelio De Laurentiisa, prezydenta SSC Napoli, a ten zalicza się do dość twardych negocjatorów i jeśli na coś się uprze, to zazwyczaj dopina swego. W przypadku Ruiza i Koulibaly’ego tym celem jest porządny zarobek.
„Corriere dello Sport” informuje, że obaj piłkarze będą mogli zmienić w lecie barwy klubowe, jeśli takie będzie ich życzenie, ale tylko i wyłącznie wtedy, jeśli ktoś zdecyduje się za nich zapłacić odpowiednie pieniądze. W obu przypadkach mowa o naprawdę zawrotnych kwotach.
– Nie zamierzam przyjmować propozycji rzędu 55 milionów – stwierdził stanowczo szef Napoli. – Jeżeli Manchester lub Paryż złożą oferty w wysokości 100 milionów, to proszę bardzo, piłkarze będą mogli odejść, jeśli będą chcieli – dodał.
De Laurentiis stoi na stanowisku, że dzięki odpowiedzialnej polityce transferowej nie musi się obawiać o przyszłość klubu. – To oczywiste, że gdyby chciał zdobyć mistrzostwo za wszelką cenę, to dziś byłbym na minusie wysokości 300 czy 400 milionów euro. Tak właśnie jest z firmami dookoła, które są zadłużone na 500 czy 600 milionów. Ja natomiast nikomu nie jestem nic winny – zakończył.