Nie będzie wyprzedaży w Dortmundzie. „Nie ma na to naszej zgody”
Włodarze Borussii Dortmund będą musieli się w lecie zmierzyć z bardzo poważnym wyzwaniem. Kilku czołowych piłkarzy klubu znalazło się bowiem na liście życzeń większych i bogatszych klubów, a to oznacza, że drużynę może czekać w najbliższych miesiącach rozbiórka. Na takie stawianie sprawy nie zgadza się jednak Hans-Joachim Watzke, prezes BVB.
Czy Borussii Dortmund uda się zatrzymać w klubie swojego kapitan? (foto: Ł.Skwiot)
Przypomnijmy, że z odejściem z Borussii łączy się takich zawodników jak Mats Hummels, którym interesuje się Bayern Monachium, Ilkay Gundogan, którym znalazł się w orbicie zainteresowania Manchesteru City, a także Henrik Mchitarjan, którego zaczęto niedawno łączyć z przeprowadzką do Chelsea.
Za każdego z nich Borussia mogłaby otrzymać po kilkadziesiąt milionów euro, jednak to nie pieniądze są w Dortmundzie najważniejsze. Klub przygotowuje się do gry w kolejnej edycji Ligi Mistrzów i dlatego nie zamierza pozbywać się czołowych piłkarzy, a ju na pewno nie w takich ilościach.
Przekonywał o tym wspomniany Watzke. – Nie wierzę w to, że cała trójka przedłuży zgodnie swoje umowy, ale wykluczam scenariusz, w którym przystępujemy do sezonu 2016-17 bez Hummelsa, Mchitarjana i Gundogana. Nie ma takiej możliwości i na to naszej zgody nie będzie – powiedział, cytowany przez dziennik „BILD”.
Najbardziej prawdopodobne wydaje się być odejście Gundogana, który ma jeszcze rok do końca swojego kontraktu i już jakiś czas temu wyjawił się chciałby spróbować swoich sił w innej lidze. Spekuluje się, że BVB może zarobić na reprezentancie Niemiec około 25 milionów euro.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.