Lepiej nie znaczy dobrze. W zeszły weekend podopieczni Zinedine’a Zidane’a mieli bardzo trudną przeprawę z Realem Betis. Ostatecznie wyszli z niej zwycięsko (3:2), lecz mecz kosztował ich dużo sił. W środę kolejny przeciwnik postawił im trudne warunki.
Na stadionie imienia legendarnego Alfredo di Stefano bardzo długo utrzymywał się bezbramkowy remis. Gospodarze przeważali, lecz nie potrafili udokumentować tego strzeleniem gola.
Przełamanie nadeszło dopiero w 65. minucie. Vinicius znalazł się w odpowiednim miejscu, we właściwym czasie, wykorzystał błąd defensywy rywala i zdobył pierwszą bramkę w bieżącym sezonie.
Jak się później okazało, było to trafienie warte trzech punktów. Dzięki nim Królewscy awansowali na trzecie miejsce w tabeli. Od liderującego Getafe odróżnia ich jedynie mniej korzystny bilans bramkowy.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.