Przejdź do treści
Nie chciałbym wracać do Polski

Ligi w Europie Świat

Nie chciałbym wracać do Polski

Gdy dwa lata temu Jakub Piotrowski wyjeżdżał z Ekstraklasy do KRC Genk, uznawany był za jednego z bardziej utalentowanych pomocników w Polsce, który za chwilę miał pukać do reprezentacji. Dwa ostatnie sezony zweryfikowały te plany.

(fot. Piotr Kucza/400mm.pl)


Liga belgijska zawiesiła rozgrywki, a nawet podawano informacje, że już ich nie wznowi.
Z tym że oficjalnej decyzji jeszcze nie ma – mówi Piotrowski. – Ale jeśli ligi w sąsiedniej Holandii i Francji zakończyły rozgrywki, to i w Belgii może tak się stać. Ja w każdym razie od ponad miesiąca przebywam w Polsce. Żałuję, że rozgrywki zostały przerwane, bo właśnie zaczynałem regularnie grać w Waasland-Beveren, do którego zostałem wypożyczony z Genk. To był dobry moment dla mnie, przyszedł nowy trener, zaufał mi. Zagrałem pięć meczów i każdym nastepnym było coraz lepiej. O to chodziło w tym wypożyczeniu, żebym łapał minuty i grał jak najwięcej. Sytuacja Waasland-Beveren jest bardzo trudna, bo zajmujemy ostatnie miejsce w lidze, ale jesli rozgrywki zostana wznowione to decydujące znaczenie może mieć mecz z Gent.

Dla ciebie ten klub to najprawdopodobniej już historia, bo w lipcu wracasz do Genku, z którym masz kontrakt do końca czerwca 2021. Widzisz tam jeszcze szansę dla siebie, skoro przez półtora roku grałeś tak niewiele?
Trudno powiedzieć. Epidemia, przerwanie rozgrywek – to wszystko bardzo zagmatwało sytuację i wiele spraw się przeciąga. Na ten moment Genk jest na siódmym miejscu w tabeli i nie będzie grał w europejskich pucharach. Przypuszczam, że w tej sytuacji kadra może być uszczuplona, więc i moja sytuacja jest niepewna. Być może będę musiał odejść.

Dlaczego twoja kariera nie potoczyła się tak jak zakładałeś?
Sporo się jednak w Genk nauczyłem, zarówno pod względem piłkarskim, jak i mentalnym. Czuję się znacznie mocniejszy niż przed wyjazdem z Polski. Nie wszystko zależało ode mnie, bo decyzje podejmowali trenerzy. Na początku tego sezonu jeszcze pod wodzą trenera Felice Mazzu wystąpiłem w wygranym meczu o Superpuchar z KV Mechelen. W dwóch następnych nie zagrałem, co było dla mnie małym szokiem, a później znów wróciłem do składu. Gdy przyszedł nowy trener Hannes Wolf to uznał, że lepszym rozwiązaniem będzie dla mnie wypożyczenie do innego klubu.

Nie wyjechałeś z Polski za wcześnie? Mogąc cofnąć czas, jaką decyzję byś podjął?
Do takiego klubu jak Genk wyjechałbym ponownie. To zawsze jest bardzo dobry zespół oparty na młodych piłkarzach, a w sezonie 2018-19 był wyjątkowo silny. Za często nie grałem, ale przy tych piłkarzach, którzy tam byli na pewno się rozwinąłem. Nauczyłem się odporności pod względem mentalnym.

Bierzesz pod uwagę powrót do Ekstraklasy w nowym sezonie?
W obecnej sytuacji nawet nie wiem, jak będzie wyglądało okienko transferowe. Nie chcę żeby zabrzmiało, że jestem negatywnie nastawiony do powrotu do Polski i do Ekstraklasy, ale celem jest pozostanie za granicą. Chciałbym znaleźć miejsce, w którym będę się rozwijał, bo wciąż jestem dość młody. 


Ale z drugiej strony powiedziałeś kiedyś o trenerze Pogoni Koście Runjaicu: „Bez pracy z nim nie byłoby mnie tu, gdzie jestem”. Może zatem to jest ten moment, w którym warto wrócić pod skrzydła Runjaica.
Faktycznie, to były moje słowa. Trenerowi Runjaicowi dużo zawdzięczam, otworzył mi oczy na wiele spraw. Pogoń Szczecin to jest oczywiście fajne miejsce do rozwoju, jednak powrót i gra w Ekstraklasie stanowiłyby pewną strefę komfortu, ale ja tego nie chcę. Lubię nowości i sam ze sobą zamierzam powalczyć. Dlatego chciałbym odnaleźć w jakimś klubie za granicą i tam budować swoje nazwisko.

Czyli to był przypadek, że kilka tygodni temu biegałeś po boisku Pogoni?
Byłem akurat u swojej dziewczyny, która mieszka w Szczecinie. Spytałem trenera Rafała Burytę, a on chyba prezesa Pogoni o możliwość skorzystania z boiska i dostałem zgodę. Mam ze Szczecina same dobre wspomnienia.

Nowy stadion, dziewczyna w Szczecinie, być może a nawet miejsce w linii pomocy po Zvonimirze Kożulju… Same argumenty na tak, żeby wrócić do Szczecina.
Zbieg korzystnych okoliczności może rzeczywiście jakiś występuje, ale na ten moment nie ma żadnego tematu. Ze względu na sentyment do Pogoni, mogę się tylko cieszyć, że powstaje w Szczecinie nowoczesny obiekt, bo pod tym względem ten klub będzie jednym z topowych w Polsce.

Swoją drogą masz szczęście do trenerów z Niemiec. W Pogoni miałeś Runjaica, a w Genk przez pewien czas Wolfa. Mają podobny sposób pracy? 
Czasami się nawet uśmiechałem, że od razu widać tę samą szkołę trenerską. Obu wyróżnia bardzo dobra komunikacja z piłkarzami, zarówno przekazywanie informacji taktycznych, jak i zwykła rozmowa z zawodnikiem, bez względu czy grasz, czy jesteś rezerwowym. Same treningi u Runjaica i Wolfa są podobne. Określiłbym je słowem: energetyczne. Trening nie musi być długi, żeby był dobry i efektywny. Natomiast przykłada się wagę do jakości każdego podania, ważne, żeby przyspieszało grę, bo automatycznie przekłada się to na grę w meczu. U trenera Mazzu trenowaliśmy w jednostajnym tempie i później brakowało przyspieszenia w meczu. Podobny problem mieliśmy u trenera Macieja Skorży w Pogoni. Potrafiliśmy utrzymywać się przy piłce, ale brakowało przyspieszenia i tak zwanej trzeciej tercji, kiedy trzeba znaleźć rozwiązanie i coś zrobić. Trener Runjaic po przyjściu do Pogoni akurat mocno to zmienił.

Najbliższy sezon, obojętnie gdzie będziesz grał, będzie bardzo ważny, a może i kluczowy w twojej karierze?
Będzie ważny jak każdy inny, bo zawsze może zdarzyć się coś nowego. Wiem, że muszę zacząć grać regularnie, ale nikt mi nie zagwarantuje miejsca w składzie. W Belgii jest tak, że czołówkę ligi stanowi sześć, siedem drużyn. Pozostałe są przynajmniej o krok z tyłu i tworzą drugą grupę. Jeśli w swoim CV mam występy i mistrzostwo Belgii z Genk, to oznacza, że nie znalazłem się w tym klubie przypadkowo. Z tego względu może być mi łatwiej znaleźć klub z tej drugiej grupy drużyn. Tutaj w przeciwieństwie do Polski, kluby z tej samej klasy rozgrywkowej powszechnie robią transakcje między sobą – zarówno wypożyczenia jak i transfery definitywne. Nie wykluczam, że zostanę w Belgii, ale wyjazd do innego kraju też jest możliwy. 

JERZY CHWAŁEK

WYWIAD UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (nr 19/2020)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 4/2026

Nr 4/2026

Ligi w Europie Świat

Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]

FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.

Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]

Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.

On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji

Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.

2025.06.06 Chorzow
pilka nozna Mecz TowarzyskiPolska - Moldawia
N/z Bartosz Slisz, Jakub Moder radosc gol bramka, Jakub Kiwior, Mateusz Bogusz, Sebastian Walukiewicz
Foto Marcin Karczewski / PressFocus

2025.06.06 Chorzow Friendly match Poland - MoldaviaBartosz Slisz, Jakub Moder radosc gol bramka, Jakub Kiwior, Mateusz Bogusz, Sebastian Walukiewicz
Credit: Marcin Karczewski / PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Endrick show! Brazylijczyk z hat-trickiem w Ligue 1 [WIDEO]

Olympique Lyon pokonał Metz aż 5:2. Trzy bramki zdobył Endrick, który notuje kapitalne wejście do francuskiego klubu po wypożyczeniu z Realu Madryt.

Endrick show! Brazylijczyk z hat-trickiem w Ligue 1 [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce

Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Sebastian Szymanski 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej