Za kilka dni wygaśnie umowa Zagłębia Lubin z firmą Dialog. Przesądzone jest już to, że nie zostanie ona przedłużona. – Faktycznie prowadziliśmy rozmowy z przedstawicielami firm Netia i Dialog, bo dotychczasowa umowa sponsorska zakładała możliwość przedłużenia naszej współpracy. Negocjacje z przedstawicielami obu firm zakończyliśmy kilka dni temu. Niestety nie udało się przedłużyć umowy – wyjaśnił Marek Bestrzyński, prezes Zagłębia.
Idealnym rozwiązaniem dla klubu z Lubina byłoby znalezienie nowego sponsora. Wówczas nazwa obiektu ulegnie zmianie. Na razie będzie on nosił mało oryginalną nazwę „Stadion Zagłębia”. – Do czasu, kiedy w nazwie stadionu pojawi się nowy sponsor, prawa do nazwy obiektu przejmuje Zagłębie Lubin SA. Od lutego Miedziowi swoje mecze będą rozgrywali na „Stadionie Zagłębia” – przyznał Bestrzyński.
Znalezienie nowego sponsora dla obiektu Zagłębia z pewnością nie będzie łatwe. W ostatnich latach powstało w naszym kraju kilka innych nowoczesnych obiektów. W większych ośrodkach piłkarskich, jak Kraków czy Wrocław, na razie nie udało się znaleźć firm gotowych do wykupienia nazwy stadionu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.