Nie tylko Drągowski. Widzew chce kolejnego reprezentanta Polski
Widzew z impetem przystąpił do zimowej ofensywy transferowej. Na celowniku łódzkiego klubu znalazł się m.in. Tomasz Kędziora.
Widzew od początku sezonu przejawiał mocarstwowe plany, jednak ambitne zamiary zostały brutalnie zweryfikowane na boisku. Łodzianie w 18. kolejkach Ekstraklasy skompletowali ledwie 20 punktów i zajmują ostatnie bezpieczne miejsce nad strefą spadkowa.
Przy al. Piłsudskiego zdają sobie sprawę, że bez poważnych wzmocnień personalnych w zimowym okienku transferowym, runda wiosenna może być równie rozczarowująca.
Z tego powodu w gabinetach RTS-u nie próżnują. Widzew pozyskał już dwóch nowych piłkarzy – Lukasa Laregera i Christophera Chenga. To nie koniec, bo na liście życzeń znajdują się inne, mocne nazwiska.
Dopiero co informowaliśmy, że Widzew interesuje się dwojgiem Polaków występujących na co dzień zagranicą. Mowa o Przemysławie Płachecie i Bartłomieju Drągowskim.
Teraz do grona potencjalnych wzmocnień dołączył Tomasz Kędziora. Jak poinformował Piotr Koźmiński z portalu goal.pl, Widzew uważnie przygląda się sytuacji reprezentanta Polski w PAOK-u Saloniki.
Przyszłość Kędziory w greckim klubie stoi pod znakiem zapytania. Jego kontrakt obowiązuje tylko do połowy 2026 roku.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.