Ostatni mecz 7 kolejki zostanie rozegrany w poniedziałek. Wisła Kraków podejmie na swoim stadionie GKS Bełchatów. Krakowianie spróbują zrehabilitować się za niedawną porażkę w europejskich pucharach z Odense 1:3.
Biała Gwiazda, podobnie jak warszawska Legia, musi grać na dwóch frontach. Trener Robert Maaskant zapewnia, że jego piłkarze nie traktują rozgrywek ligowych pobłażliwie. – Chcemy w meczu z Bełchatowem zdobyć trzy punkty, bo będą nam one potrzebne w walce o tytuł, na którym bardzo nam zależy. Walcząc o pierwszą lokatę w lidze trzeba wygrywać mecze u siebie – powiedział opiekun Wisły.
Prawdopodobnie w poniedziałkowej potyczce na boisku nie pojawi się Marko Jovanović. – Marko ma problem z zębem. To uniemożliwiło mu występ w spotkaniu z Odense i teraz – wiele na to wskazuje – znów nie zagra.
Konrad Wojciechowski, Piłka Nożna źr. Wisła Kraków
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.