To nie będą najszczęśliwsze święta w życiu Franka Lamparda. Przed meczem z Aston Villą, w którym jego Chelsea Londyn rozbiła na Stamford Bridge The Villans aż 8:0, a Anglik zaliczył przepiękne trafienie i owację na stojąco, usłyszał od włodarzy The Blues, że nie jest już potrzebny i od 1 stycznia może szukać nowego pracodawcy.
Załamany Frank, który jest żywą legendą londyńskiego klubu w ostatniej kolejce zaliczył występ numer 500 w Premier League i, jak wyliczyli specjaliści, setnego ligowego gola strzelonego w stolicy Anglii.
– Frank jest zdruzgotany – twierdzi anonimowy pracownik Chelsea – Chciałby grać na Stamford Bridge do końca kariery, jednak usłyszał, że może sobie szukać nowego klubu. Jedynym jego marzeniem jest gra dla tego klubu, który znaczy dla niego wszystko.
Inne źródło mówi, że po tym wszystkim czego dokonał dla Chelsea Frank nie może uwierzyć, że klub chce go wyrzucić. W ciągu lat spędzonych w ekipie The Blues Anglik pomógł w wywalczeniu Ligi Mistrzów, trzy razy zdobywał mistrzostwo kraju, na swoim koncie ma również cztery puchary Anglii i dwa puchary ligi.
– Każdy kto widział Franka w meczu z Aston Villą wie doskonale, że powinien być nadal podstawowym zawodnikiem Chelsea – twierdzi pracownik klubu.
Ciekawe jak teraz publicznie zachowa się właściciel The Blues, ekscentryczny rosyjski bogacz Roman Abramowicz, którego może spotkać gniew fanów licznie wspierających swoją ukochaną drużynę ze Stamford Bridge.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.