Grobowa atmosfera panuje ostatnimi czasy w ekipie z Bełchatowa. Nie dość, że światło dzienne ujrzała niedawno śmierdząca sprawa korupcji, to na dodatek z zespołem pożegnają się najważniejsi piłkarze.
GKS chce ciąć koszty, więc najprostszym sposobem jest pozbycie się z zespołu piłkarzy, którzy miesięcznie zarabiają fortunę jak na bełchatowskie warunki. Nie jest więc tajemnicą, że na wylocie z zespołu jest Dawid Nowak. Napastnik liczy na oferty z pierwszej piątki ligowej i nie podejmuje jak na razie rozmów z zespołami spoza topu.
Najprawdopodobniej dla GKS-u nie zagra już także Marcin Żewłakow. „Żewłakowi” kończy się wraz z końcem czerwca kontrakt, który na pewno nie zostanie przedłużony. No, chyba, że piłkarz zgodzi się na obcięcie pensji, na co jak na razie się nie zanosi.
Na wylocie z Bełchatowa znalazł się także Filip Modelski. Popularny „Model”, jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidywanego, od nowego sezonu grał będzie dla Jagiellonii Białystok. Lech Poznań bardzo chciałby mieć natomiast w swoich szeregach Miroslava Bożoka, z którym podjęte już zostały rozmowy. Za Słowaka trzeba jednak zapłacić i nie wiadomo, czy klubom uda się dojść do porozumienia.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.