Dariusz Mioduski był na corocznym spotkaniu Financial Times Football Business Summit, które miało miejsce w Londynie. Prezes Legii Warszawa nazwał PKO BP Ekstraklasę „niedocenianym klejnotem”.
Mioduski twierdzi, że problem w polskiej piłce polega na braku odpowiedniego wsparcia finansowego. Jeśli takowe by się pojawiło, to więcej klubów z Ekstraklasy kwalifikowałoby się do europejskich pucharów.
– Polska to nieodkryty i niedoceniany klejnot w europejskim futbolu. Mamy konkurencyjną strukturę podobną do Premier League, chociaż nie mamy sponsoringu rządowego ani inwestycji oligarchicznych – powiedział prezes Legii.
Działacz warszawskiego klubu podzielił się także doświadczeniami z pracy w stołecznej drużynie.
– Nasz klub rozwinął się organicznie i uruchomił infrastrukturę, zainwestował w zawodników, tylko dzięki wsparciu niektórych osób prywatnych, które dbają o klub i są zaangażowane w ulepszanie go. Jesteśmy w punkcie, w którym nasz klub jest dobrze zarządzany i wyposażony w pulę talentów, a prywatne inwestycje, mogą przenieść klub i ligę na wyższy poziom – tłumaczył Mioduski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.