Niedoszły trener Legii o braku zatrudnienia. „To było smutne”
Aleksiej Szpilewski był bliski angażu w Legii Warszawa. Ostatecznie, stołeczny klub zdecydował się na zatrudnienie Edwarda Iordanescu. W rozmowie z rosyjskimi mediami, białoruski szkoleniowiec przedstawił swój punkt widzenia na tą sprawę.
Od momentu rozstania się Legi Warszawa z Goncalo Feio, zdecydowanym faworytem do przejęcia Wojskowych był Aleksiej Szpilewski. Białorusin nie dogadał się jednak z władzami stołecznego klubu. Teraz, w rozmowie z portalem sport24.ru wyjaśnia co zadecydowało o braku angażu przy ul. Łazienkowskiej.
– Decydujący wpływ miała moja narodowość. Kibice Legii dali znać, że nie chcą, żeby w ich klubie pracował trener z Białorusi czy Rosji, co było dla mnie bardzo smutne – przyznał na łamach portalu sport24.ru.
Sam też jednak przyznał, że i jemu nie pasowało w Legii wiele aspektów czysto sportowych. – Klub chciał się rozwijać i stawiać sobie ambitne cele, ale brakowało mi konkretów – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.