Andrzej Niedzielan wziął udział w sparingowym meczu swojego Ruchu Chorzów z Sandecją Nowy Sącz i postawił kolejny krok na drodze do powrotu do formy. Sam piłkarz wie, że ma jeszcze zaległości, ale z każdym dniem czuje się coraz lepiej.
– Miałem szanse pobiegać prze 90 minut. To dla mnie ważne. Myślałem, że będzie to trudniejsze zadanie , ale nie było tak źle. Zwłaszcza w pierwszej połowie fajnie to wyglądało – powiedział Niedzielan. – Decyzja kiedy będę gotowy, aby znaleźć się w kadrze należy do trenera – dodał.
– Nie mam problemów z bieganiem, testy szybkościowe i wytrzymałościowe wypadły bardzo dobrze. Trzeba tylko popracować nad jakością gry. Trochę brakuje mi czucia piłki dlatego cieszę się, że mieliśmy szansę zagrać dziś z Sandecją. Warunki były trudne, graliśmy na sztucznej murawie, ale ważne, ze mogliśmy trochę pobiegać z piłką, a nie za piłką – kontynuował popularny „Wtorek”.
– Trudno powiedzieć, czy będę brany pod uwagę przy ustalaniu kadry na mecz z Jagiellonią. Fizycznie niczego mi nie brakuje, ale chłopcy grają bardzo dobrze. Choć to raczej myślenie życzeniowe, zgłaszam oczywiście swoją gotowość – zakończył napastnik Ruchu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.