W miniony weekend swoją pierwszą bramkę w tym sezonie zdobył w końcu zawodzący dotychczas Andrzej Niedzielan. Popularny „Wtorek” nie okazał jednak radości, mimo że trafienie w Zabrzu dawało Cracovii niezwykle ważne punkty.
– Spędziłem w Zabrzu fajny okres, kibice Górnika przywitali mnie brawami, więc pajacowanie po strzelonym golu byłoby nie na miejscu – mówi Przeglądowi Sportowemu Niedzielan.
Dla Cracovii było to niezwykle istotne zwycięstwo, bo pozwoliło zespołowi z Krakowa oderwać się od samego dna tabeli. – Jak się zblokujesz, to nie wychodzi nic, choćbyś nie wiadomo co robił. Już zaczynaliśmy wątpić w nasze umiejętności. W końcu nastąpiło odblokowanie i wszystko zaczęło wychodzić – dodaje pochodzący z Żar zawodnik.
W następnej kolejce Cracovia pod wodzą Dariusza Pasieki podejmie na własnym terenie poznańskiego Lecha. Wydaje się, że nowy szkoleniowiec może postawić na Niedzielana od pierwszych minut. W ostatnich meczach napastnik siadał na ławce rezerwowych.
pka, Piłka Nożna źródło: Przegląd Sportowy / własne
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.