Andrzej Niedzielan był zdecydowanie największym wzmocnieniem Ruchu Chorzów podczas zimowej przerwy. Napastnik ma być jednym z liderów „Niebieskich”, ale z całą pewnością nie w pierwszych meczach rundy rewanżowej w T-Mobile Ekstraklasie.
Popularny „Wtorek” dołączył do chorzowskiego klubu na zasadzie wolnego transferu, jednak nie przepracował z nowymi kolegami całego okresu przygotowawczego. Zdaniem Waldemara Fornalika, Niedzielan potrzebuje jeszcze kilku tygodni na dojście do swojej optymalnej formy.
– Okres przygotowawczy trwał sześć tygodni. Andrzej dołączył do nas w połowie pracy, więc łatwo można wyliczyć, że potrzebuje jeszcze dwóch, trzech tygodni, żeby dorównać kolegom – powiedział szkoleniowiec Ruchu.
Rywalami Niedzielana do gry w napadzie „Niebieskich” są tacy zawodnicy jak Maciej Jankowski, Arkadiusz Piech i Paweł Abbott.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.