W Krakowie nikt już nie pamięta o niespodziewanej porażce na inaugurację rozgrywek ligowych z Koroną Kielce. Piłkarze Cracovii są zdeterminowani by w kolejnym meczu, tym razem przeciwko Legii Warszawa, zaprezentować się zdecydowanie lepiej i dopisać na swoje konto pierwsze punkty.
Jednym z tych, którzy mają poprowadzić „Pasy” do triumfu w niedzielnym meczu jest Andrzej Niedzielan. 32-letni napastnik nie ukrywa, że w klubie nikt nie dopuszcza do siebie myśli o kolejnej porażce. – Taka wpadka jak przed tygodniem nie może nam się powtórzyć – powiedział popularny „Wtorek”.
– W szatni padły ostre słowa, bo nie wywiązaliśmy się ze swoich zadań. Analizowaliśmy mecz z Koroną i wiemy, że drugi raz nie możemy tak zagrać. Z drugiej strony nie będziemy się teraz biczować. O nerwowych ruchach nikt na razie nie myśli – dodał Niedzielna wracając do meczu z Koroną z przed kilku dni.
– Gramy u siebie i musimy zdobyć punkty. Kolejnych prezentów nie będziemy rozdawać aż do Bożego Narodzenia – dodał na zakończenie napastnik Cracovii.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.