Niedziela nie mogła być nieudanym dniem dla Świętych. Na zakończenie tygodnia piłkarze Southampton pokonali u siebie Burnley (3:1).
Po siedmiu rozegranych spotkaniach Święci mieli w dorobku dziewięć punktów, czyli zaledwie o dwa więcej niż beniaminek Premier League. Oba kluby miały na koncie taką samą liczbę wygranych meczów – po dwa. Jednak to gospodarze niedzielnego starcia byli ostatnio w lepszej formie.
W niedzielę ich przewaga nie podlegała żadnej dyskusji. Jeden z podopiecznych Claude’a Puela miał jednak pecha. Matt Targett po kilkunastu minutach odniósł kontuzję, a francuski szkoleniowiec na boisko wpuścił za niego Sama McQueena. Z powodu urazu przed zmianą stron plac boju opuścił także gracz Burnley – Steven Defour.
Na gole kibice czekali do drugiej części spotkania. Kilka minut po zmianie stron Charlie Austin wykorzystał zamieszanie w polu bramkowym i z bliska wepchnął piłkę do siatki. Niewiele później natomiast było już 2:0 dla Świętych. Tym razem rzut rożny wykonywał Steven Davis. Piłka leciała zastanawiająco długo, aż wreszcie dotarła do Nathana Redmonda. Anglik uderzył bardzo mocno, a golkiper beniaminka nie był w stanie skutecznie zainterweniować.
W tym momencie gospodarze byli już bardzo pewni swego, ale mimo to podwyższyli jeszcze prowadzenie. Wbiegającego w pole karne McQueena trącił Johann Gudmundsson. Sędzia wskazał na wapno, a rzut karny wykorzystał Austin.
Wkrótce również goście mieli okazję strzelać z piłki ustawionej na 11 metrze. Sam Vokes się nie pomylił, dzięki czemu zdobył gola honorowego dla Burnley.
Do końca za wiele godnego uwagi się już nie wydarzyło i gospodarze zainkasowali trzy punkty. W następnej kolejce Święci zmierzą się z Manchesterem City, natomiast The Clarets zagrają z Evertonem.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.