Sobotnie zmagania na boiskach PKO BP Ekstraklasy otworzą piłkarze Pogoni Szczecin i Piasta Gliwice. Nie należy spodziewać się po nich ostrej wymiany ciosów bramkowych.
W kwestii tego, czy w Szczecinie padną gole, wiele zależy od Koulourisa. W poprzedniej kolejce skompletował hat-tricka. (fot. 400mm.pl)
Ostatnie dwa mecze obu drużyn zakończyły się wynikiem 0:0. Wcześniej było 1:1, 0:2, 1:0, 0:0, 1:2, 0:1, 1:0, 1:0, 0:0 i 0:0. Niemalże jak w systemie binarnym. Szczecinianie w poprzednich 11 spotkaniach ligowych z gliwiczanami stracili tylko jednego gola. W bieżącym sezonie Ekstraklasy Piast zachował 11 czystych kont – najwięcej, ex aequo z Lechem Poznań.
Z drugiej strony Pogoń dysponuje drugą najlepszą ofensywą w stawce, a w pięciu z minionych sześciu starć domowych strzeliła minimum dwa gole.
Stawka rywalizacji jest spora. Zwycięstwo pozwoliłoby gospodarzom awansować na trzecie miejsce w tabeli i zrównać się pod względem liczby punktów z drugim Śląskiem Wrocław. Goście muszą uciekać przed drużynami ze strefy spadkowej, nad którą mają tylko trzy oczka przewagi.
Czy w Szczecinie padną dziś gole? Która z drużyn przybliży się do spełnienia swojego celu? Odpowiedzi na te pytania padną po południu. Mecz rozpocznie się o godzinie 15:00.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.