Duża niespodzianka w meczu na szczycie Bundesligi. Bayern właściwie nie istniał w spotkaniu z VfL Wolfsburg i poniósł sromotną klęskę, przegrywając 1:4.
Bayern słabo zaprezentował się w spotkaniu z VfL Wolfsburg
Długo trzeba było czekać na wznowienie rozgrywek Bundesligi. Jednak było warto, bowiem już w pierwszym starciu po przerwie mierzyły się dwie najlepsze niemieckie drużyny.
Bardzo trudno było dotychczas dotrzymać Bayernowi kroku. Najbliżej tego w rundzie jesiennej był VfL Wolfsburg, który zdołał zgromadzić 11 punktów mniej niż piłkarze Pepa Guardioli.
Dieter Hecking przed piątkowym meczem był zdania, że spotkanie to będzie swoistym katalizatorem formy jego podopiecznych.
– Razem z Realem Bayern jest obecnie najlepszy w Europie. Dokładnie z takimi przeciwnikami chcemy się mierzyć. Zobaczymy, jak daleko jesteśmy na tej drodze – mówił przed hitowym spotkaniem Hecking.
Trzeba było jednak uczciwie przyznać, że gospodarze nie mieli łatwego zadania. Nie dość, że mieli się zmierzyć z praktycznie bezkonkurencyjnymi Bawarczykami, to jeszcze do spotkania przystępowali bez czwórki piłkarzy: Felipe, Patricka Ochsa, Christiana Traescha i Josuy Guilavoguiego.
Wcale nie lepiej pod tym względem prezentowała się ekipa Bayernu. Guardiola nie mógł skorzystać z Francka Ribery’ego i Rafinhii, a także rehabilitujących się Philippa Lahma, Thiago Alcantary i Javiego Martineza.
W pierwszym meczu obydwu drużyn zwycięstwo Bayernu nie było znaczne (2:1), dlatego piłkarze z miasta Volkswagena mieli nadzieję na korzystny rezultat.
Spotkanie w podstawowym składzie rozpoczął Robert Lewandowski, który w tym sezonie strzelił w Bundeslidze siedem bramek. Polak już po kilku minutach musiał wraz z kolegami zacząć odrabiać straty, bowiem po doskonałej kontrze bramkę dla Wilków zdobył Bas Dost. Piłkarze z Bawarii mieli problemy ze stworzeniem sobie dogodnych sytuacji do wyrównania, natomiast pod koniec pierwszej połowy gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie. Nieskuteczny pod bramką Manuela Neuera był jednak strzelec pierwszego gola – Dost.
Podopieczni Guardioli już pewnie myśleli o przerwie, gdy fenomenalnym uderzeniem popisał się nie kto inny, jak Dost. Holender strzelił z powietrza zewnętrzną częścią stopy i Neuer mógł tylko przyglądać się, jak piłka wpada do siatki.
Wilki nie były dla Bawarczyków łaskawsze po zmianie stron. Kolejny raz przeprowadziły szybką kontrę, z piłką przez połowę boiska pędził de Bruyne, aż znalazł się przed bramkarzem Bayernu. Nie pozostało mu nic innego jak podwyższenie wyniku. W tym momencie jasne stało się, że tylko cud może uratować podopiecznych Guardioli.
Defensywa VfL nieco się rozluźniła i dosłownie chwilę później Bayern zdobył swoją pierwszą bramkę za sprawą Juana Bernata. Na dwadzieścia minut przed końcem Guardiola postanowił dokonać podwójnej zmiany. Z boiska zeszli Lewandowski i Thomas Mueller, a lepszą grę Bayernowi mieli zapewnić Claudio Pizarro i Mario Goetze.
Najpierw jednak świetnie z rzutu wolnego uderzał Arjen Robben, ale doskonałą obroną popisał się Diego Benaglio.
Bayern próbował, ale co z tego, skoro VfL Wolfsburg tak doskonale kontrował. Po raz kolejny pół boiska przebiegł de Bruyne, strzelił mocno i tym samym pozbawił Bawarczyków wszelkich złudzeń. Do końca nic się już nie zmieniło i trzy punkty mogli sobie zapisać na konto zawodnicy z Wolfsburga.
W następnej kolejce Bayern zagra z Schalke, natomiast VfL zmierzy się z Eintrachtem.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.