Niemcy: BVB zagra z Bayernem, to będzie hit pełen podtekstów!
Tuż po uzyskaniu awansu do wielkiego finału Ligi Mistrzów przez Borussię i Bayern pisaliśmy, że pierwszy finał odbędzie się już za kilkadziesiąt godzin. Nasze największe wątpliwości polegały jednak na tym, czy Juergen Klopp i Jupp Heynckes oddelegują do grania swoich najlepszych piłkarzy, czy może dadzą im odpocząć, zlecając ligową walkę rezerwowym. Wiele wskazuje na to, że wygra opcja druga.
Niemiecki Kicker doniósł w piątek, że Heynckes czwórki swoich największych asów nie usadzi nawet na ławce rezerwowych, bo nie wziął ich nawet na wycieczkę do Dortmundu. Bastian Schweinsteiger, Arjen Robben, Franck Ribery oraz Philipp Lahm mecz na szczycie Bundesligi zobaczą w swoich domach przed telewizorem.
– Ribery stłukł w Barcelonie kolano i miał dwudniowy zakaz treningów, Robben miał bóle mięśni pleców. Lahm został mocno kopnięty przez zawodnika Barcelony, a Schweinsteiger zmaga się z bólem kostki – wytłumaczył na konferencji prasowej Jupp Heynckes.
Za naszą zachodnią granicą nie milkną jednak głosy, że Heynckes po prostu nie chce odkrywać wszystkich kart przed Kloppem, a co najważniejsze, chce wykluczyć możliwość ewentualnej porażki swojego najlepszego składu, co bez dwóch zdań dodałoby animuszu BVB przed londyńskim finałem. Poza tym dochodzi rzecz jasna chęć dania chwili wytchnienia mocno wykorzystywanym gwiazdom.
Również BVB wybiegnie na boisko w rezerwowym składzie, ale w tym przypadku nie jest to wielką niespodzianką, bo przecież Klopp przy ustalaniu składu niemal przez cały sezon opierał się w zasadzie na 14 zawodnikach, co odbiło się na ich zdrowiu i kondycji. Tym razem pierwszy raz od niepamiętnych czasów od pierwszej minuty nie zobaczymy na boisku żadnego Polaka, wszyscy zostaną najprawdopodobniej usadzeni na ławce rezerwowych, aby regenerowali siły przed końcówką sezonu. Borussia z Bayernem zagra w niemal całkowicie odmienionym zestawieniu w porównaniu do meczu w Madrycie: w środku pola na pozycji defensywnych pomocników operować będzie para Sahin – Kehl, Guendogan przesunięty zostanie na pozycję numer dziesięć, na skrzydłach obok Reusa znajdzie się miejsce dla Hoffmana, a w napadzie zagra Schieber. To nie będzie Borussia na miarę swoich możliwości.
Nie zagra także Mario Goetze, który nabawił się urazu uda w meczu z Realem. Niemieckie bulwarówki sugerują jednak, że był to specjalny wybieg młodego Niemca, który chciał uchronić się przed negatywnymi emocjami grożącymi mu ze strony zarówno jednych, jak i drugich kibiców w tym meczu w obliczu rychłych przenosin na Allinaz Arenę. Młodzieniec radzi sobie z presją naprawdę bardzo słabo: tuż po tym, jak jego transfer wyszedł na jaw, mimo że miał obowiązek przejść przez strefę mieszaną po pierwszym meczu z Realem, poprosił ochroniarzy o możliwość opuszczenia stadionu tylnym wyjściem…
Kto w sobotę będzie miał większe szanse na zwycięstwo? Rzecz jasna Bayern, który dysponuje o wiele mocniejszą ławką rezerwowych. Mimo że ze składu wypadną Robery, Robben, Schweinsteiger, Mandżukić i Lahm, wskoczą do niego Rafinha, Luiz Gustavo, Shaqiri, Pizarro i Gomez. Nieźle, prawda?
Nie ma innej opcji: ten mecz musi zobaczyć każdy kibic!
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.