– Teraz już wszyscy wiemy, dlaczego tak dużo wybulić trzeba za prawa telewizyjne do Bundesligi – powiedział po meczu z VfB Stuttgart Juergen Klopp, trener Borussii. Prowadzony przez niego zespół w niebywałych okolicznościach zremisował 4:4.
– Szalony mecz! Przy wyniku 2:3 myślałem, że jest już po wszystkim – przyznał podczas konferencji prasowej rozentuzjazmowany Klopp. Jego podopieczni w kilka minut wyciągnęli wynik na 4:3. Wówczas wydawało się, że BVB zakończy spotkanie ze zdobytymi w dramatycznych okolicznościach trzema punktami. Nic z tego! Goście ze Stuttgartu na kilka sekund przed końcem zdołali wyrównać. 4:4!
– W pierwszej połowie mieliśmy kilka dogodnych sytuacji do zdobycia goli i wyjścia na wyższe prowadzenie, niż 1:0. Przy stanie 2:0 popełniliśmy chyba wszystkie możliwe błędy, które nie powinny się nam przytrafić – dodał Klopp, który wydawał się umiarkowanie usatysfakcjonowany osiągniętym rezultatem.
W zupełnie innym nastroju wydawał się być Mats Hummels, który po spotkaniu mówił dziennikarzom o coraz mniejszej przewadze BVB nad goniącą stawką. – Myślę, że dziś nie zdobyliśmy jednego punktu, tylko straciliśmy dwa – powiedział.
BVB po piątkowym meczu ma sześć punktów przewagi nad Bayernem, który swoje spotkanie rozegra w sobotę. Przeciwnikiem Bawarczyków będzie inny zespół z regionu, FC Nuernberg. Zawsze mówiło się, że Norymberga to bardzo niewygodny rywal dla Bayernu, więc można spodziewać się zaciętego meczu z ewentualną niespodzianką. Taki scenariusz byłby jednak zbyt piękny dla Borussii, więc powoli kibice aktualnego lidera muszą oswajać się z myślą, że przewaga nad Bayernem stopnieje w tym tygodniu do trzech oczek.
Szumnie nagłaśniane spotkanie Borussii z Bayernem tuż po świętach rzeczywiście może się więc okazać bezpośrednim meczem o mistrzostwo. Borussia ma jednak ten minus w swoim kalendarzu, że po Bayernie przyjdzie się jej zmierzyć jeszcze jednym ciągiem z Schalke i źrebakami z Moenchengladbach. Czerwony dywan czeka więc na finiszu na wszystkich, tylko nie na zespół Polaków. Dlatego ewentualne mistrzostwo przyniesie im zapewne dwa razy większą słodycz.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.