W zimowym okienku transferowym na zmianę otoczenia zdecydował się Ariel Borysiuk, który przeprowadził się do Kaiserslautern. – Przeskok był ogromny – przyznaje piłkarz.
– Nie tak wyobrażałem sobie początki w nowym klubie. Drużynie brakuje skuteczności, bo sytuacje strzeleckie sobie stwarzamy. Nie pozostaje nam nic innego jak walczyć, do końca sezonu pozostało jeszcze 9 kolejek – mówi Borysiuk o sytuacji swojego nowego zespołu. FC Kaiserslautern plasuje się teraz na ostatnim miejscu w tabeli niemieckiej Bundesligi.
Mimo to piłkarz nie żałuje swojej decyzji o przeprowadzce, bo jak sam przyznaje, wyjazd na Zachód zapewnił mu o wiele szybszy i skuteczniejszy, piłkarski rozwój. – Przeskok był ogromny. Treningi są tutaj bardzo ciężkie. Po wielu z nich czułem się tak, jakbym rozegrał 90 minut meczu. Tempo gry też jest tutaj trzy razy szybsze niż w Polsce. Jednak powoli przyzwyczajam się do tych zmian – mówi pomocnik.
– Zacząłem właśnie lekcje niemieckiego. Razem z Kubą Świerczokiem mamy je dwa razy w tygodniu i w klubie pilnują, żebyśmy nie opuszczali zajęć. Niczego mi tu nie brakuje. Mieszkam z rodziną 2,5 km od Kuby Świerczoka. Zreszta tutaj wszędzie jest blisko, bo to małe miasto, nieporównywalnie mniejsze od Warszawy – opowiada piłkarz.
Do zakończenia sezonu w Bundeslidze pozostaje jeszcze dziewięć kolejek. Sytuacja FCK staje się powoli dramatyczna, bo w tym momencie ekipa Borysiuka i Świerczoka sięgnęła ligowego dna. O utrzymanie do końca sezonu bić się będą zespoły z Berlina, Freiburga oraz Augsburga. Różnice między wymienionymi drużynami są niewielkie, więc można spodziewać się walki na noże.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.