22.kolejka ligowa w Niemczech przynosi nam jeden mecz na szczycie. Reszta spotkań bez hitów, ale znając realia Bundesligi, goli i emocji nie zabraknie na pewno.
Już w piątek swój mecz rozegrali piłkarze Bayernu Monachium. W Wolfsburgu wygrali 2:0, jednak po strzeleniu pierwszego gola bardzo długo męczyli się z Wilkami, a dochodziło nawet do sytuacji, w których gospodarze mogli pokusić się o zdobycie wyrównującego gola. Ostatecznie jednak tuż przed końcem monachijczycy ustalili wynik spotkania na 2:0 i jest pewne, że przewaga nad drugą Borussią na pewno się nie zmniejszy.
Ba, może ulec powiększeniu, jeśli Eintracht Frankfurt zagra tak, jak przed tygodniem na Signal-Iduna Park zagrał Hamburger SV. Borussia zaprezentowała się wówczas słabo i w zasadzie nie miała wiele do powiedzenia w konfrontacji z Portowcami. W sobotę Borussię czeka równie ciężki mecz, bo pamiętajmy przecież, że beniaminek z Frankfurtu plasuje się na czwartym miejscu w tabeli i traci do BVB tylko dwa oczka.
Borussia do spotkania przystąpi na pewno bez zawieszonego na trzy mecze za czerwoną kartkę Roberta Lewandowskiego. To będzie bardzo ciekawe zjawisko, bo pokaże nam, jak bardzo BVB jest uzależniona od Lewego. Swoją szansę dostanie w końcu Julian Schieber. W pierwszym składzie nie zabraknie Jakuba Błaszczykowskiego i Łukasza Piszczka.
Na występ w meczu z Augsburgiem u siebie liczyć będą także Arkadiusz Milik i Sebastian Boenisch. O ile ten drugi powinien zagrać od pierwszej minuty, o tyle pierwszy niemal na pewno zasiądzie na ławce rezerwowych i dostanie szansę w drugiej połowie meczu.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.